stat4u
czwartek, 17 maja 2012
Ruszające się obrazki #166

Tres.B - Like Is

Najbliższa płyta Tres.B ma zmieść wszystkich w Polsce i może nawet dalej. Na razie teledysk.

środa, 16 maja 2012
Ruszające się obrazki #165

Tetris - Ile mogę?

Ostatniego czasu wyleciałem z trendów teledysków muzycznych, zresztą mogłem wrzucić Tres.b, który najprawdopodobniej pozamiata swoim albumem w tym roku wszystkich. Ale, że nie ogarniam to Tet pasuję bardziej. Poza tym muszę posprzątać w tagach, żeby wrzucać nowości, których jeszcze tutaj nie mam otagowanych.

wtorek, 15 maja 2012
Spontaniczne Katowice - Emir Kusturica & No Smoking Orchestra - 09.05.2012

Jako, że tytuł ma nazwę spontaniczny to napiszę go zaiste spontanicznie. Po pierwsze dotarcie do Katowic. Dotarliśmy tam, ja z moją drugą połówką, pociągiem godz. 16.19, za który zapłaciłem z racji, że u konduktora jakieś 12 złotych. Co prawda wygodnie, ale w chuj drogo. Więc no, cóż poradzić


Po drugie wejście do Katowic, które odwiedziłem po raz pierwszy. GDZIE SĄ LUDZIE?! Byliśmy w okolicach centrum i się tam błąkaliśmy przez dobrą godzinę albo nawet i dwie. Nie mówiąc już o chodzeniu po Katowicach po koncercie, ale o tym później.

Plac Sejmu Śląskiego to miejsce, które posiada niesamowity potencjał. Niemniej mam wrażenie, że miejsce nie zostało do końca wykorzystane. Brak możliwości picia alkoholu, ale też i brak stoiska z alkoholem, oprócz sceny na schodach, punktu z ulotkami o Dniach Województwa oraz tańczącego różowego Byka nic nie wskazywałoby, że to poważna impreza. A taką właśnie była reklamowana w internetach. Świetni PRowcy spisali się na medal, ale na medal nie do końca spisali się organizatorzy w Katowicach, przynajmniej mi się tak wydaję.


Supportem był Sokół Orchestra z gościnnym występem Renaty Przemyk. I to właściwie tyle, grali miłe bałkańskie rytmy oraz własne kompozycje, ale bez jakiegoś szału. Trochę mnie mało rozgrzali Polacy przed gwiazdą wieczoru, mam wrażenie, że można było zaprosić kogoś lepszego, ale no to tylko moje zdanie, ja się lubię po prostu przypierdolić bez celu.

I teraz już najważniejszy punkt imprezy - Kusturica i jego Orkiestra. Jak się okazało, ekipa z Serbii nie przyjechała ze swoim frontmanem, dlatego jego miejsce na zmianę zajmował skrzypek oraz sam Kusturica. Co do wrażeń estetycznych. Dar przekazywania pozytywnej energii oraz rozkręcania towarzystwa na koncercie to piękna sprawa. Miło było patrzeć jak Serbowie doprowadzili tłum do ekstazy. I to kilkakrotnie. Zarazem pełne energii kawałki jak i samo zachowanie zespołu sprawiało, że chciało się tańczyć, skakać i klaskać w dłonie. Po prostu całkowita ekstaza. Oprócz samych piosenek warto zwrócić na całą reżyserię koncertu. No Smoking stworzyli świetny spektakl, w który grali także ludzi z widowni (najczęściej były to dziewczyny, widać panowie lubią polskie kobiety ; )) Najlepszy numer koncertu na pewno byłby trudny do wybrania, jednak gdybym musiał się zdecydować to byłby to albo Pitbull Terrier lub Fuck You MTV. Chociaż konkurs na grę na skrzypcach był równie interesujący.

            


Całość wynagrodziła mi zarówno przyjazd do Katowic jak i odjazd, który bardzo, ale to bardzo się przedłużył. Wracając przez katowicki rynek, który był całkowicie wyludniony, mijając z pojedynczymi osobami. Stojąc na całkowicie opustoszałym dworcu autobusowym, miałem wrażenie, że nie jestem w śląskiej metropolii, a w jakimś śmiesznym, małym mieście. No cóż takie odniosłem wrażenie, pewnie błędne. Niemniej w Katowicach dużo jest jednowagonowych tramwajów, pustych nocnych oraz banków ING (które są średnio co drugą ulicę). Mała ilość ludzi pewnie była zwyczajnie przypadkowa.

Niemniej, ani trochę źle odebrane przeze mnie Katowice, ani 3 godziny czekania na wyjazd nie zepsuł mi tego co najważniejsze czyli dobrego koncertu. AMEN.

Wiem, że to słaby wpis i masa Katowiczan wypomni mi wady polskiej Katangi, ale proszę nie. Nie tym razem.

ZDJĘCIA WYKONAŁA SYLWIA C. moja kobieta, dozgonnie jej dziękuje.

Ruszające się obrazki #164

Hadouken! - Rebirth

Dobra piosenka na powrót, kolejny zresztą, na bloga. Bardzo to mądre. Ale niosę dobre wieści! WYGRALIŚMY, czyli ja i masa ludzi stojąca za tym zwycięstem, karnet na SELECTORA. Dlatego też Hadouken! W końcu on też mi zapewnił trochę sukces. Poza tym Selector ogłosił line-up. Jeszcze dziś wrzucę mini-relację z No Smoking Orchesta z Emirem Kusturicą, którzy byli w Katowicach. Poza tym jakoś w tym tygodniu, albo początkiem następnego kolejny zrzut płyt.

czwartek, 10 maja 2012
Ruszające się obrazki #163 - wydanie specjalne, dajcie lajka!

Hadouken! - Mic Check

Jest sprawa, jest sprawa. Jest sprawa. Wchodzicie na profil facebookowy portalu SCREENAGERS.PL (link tutaj), lubicie go,  wyszukujecie tam konkursowy link Hadouken! - M.A.D. i go lajkujecie! Tylko tyle, a dla mnie to zawsze coś!

Profil Screenagers.pl -> LAJK!  -> link Hadouken M.A.D. -> LAJK!

wtorek, 08 maja 2012
Ruszające się obrazki #162

Jak masz epilepsję to nie oglądaj!

We Call It Sound - Sun Antonio

O nich będzie jeszcze na scenie elektronicznej w Polsce głośno. We Call It Sound wypuszczają właśnie swój drugi album, ruszają w trasę koncertową oraz promują się teledyskiem i singlem. Warto, oj warto!

poniedziałek, 07 maja 2012
Majówka i po majówce

UL/KR - UL/KR

22 minuty trwa debiutancki album lidera nieistniejącego Kawałka Kulki. Tylko tyle i aż tyle.  Aż 22 minuty, bo Błażej Król zmieścił na krążku, który trwa mniej niż pół godziny mnóstwo gatunków, inspiracji i emocji. Gęsta i mistyczna atmosfera wyciągnięta prosto z Dead Can Dance, kapitalne gitarowe granie oraz wszystko co dobre w obecnej elektronice. Warto też wspomnieć, że oprócz muzyki, mamy całkiem niezłe teksty. Tak skonstruowana całość niesamowicie uzależnia. Król melorecytuje w Po tak cienkim lodzie "będziemy palić i wciągać", UL/KR wbija się w głowę bardzo mocno. Osobiście to dla mnie najlepsza polska płyta w tym roku. Jej jedyną wadą jest tylko 22 minuty. Chciałoby się dużo więcej. 9/10

Paula i Karol - Whole Again

Pierwsza moja recenzja dla portalu Tego Słucham. Polecam.

Zomblaze - Dronk Noise

Jak zwykle w zestawieniu musi znaleźć się coś z Good Netlabels. Tym razem jest to węgierska elektronika. Najcięższy zespół z całego tutaj zestawienia, początkowo podszedłem sceptycznie, później trochę się osłuchałem i stwierdziłem, że elektroniczny miszmasz naszych braci Węgrów nie jest taki zły.  Zomblaze co prawda nie jest debiutantem bo na jego koncie są już mixtape'y ale no jako tako Dronk Noise to jego debiut longplayowy.Na krążku jest mnóstwo inspiracji: funk, dubstep, glitch-hop, hip-hop. Wszystko w mocno zagęszczonej atmosferze. Nastrój grozy wisi w powietrzu, tak słucha się tej płyty. Poza tym co trzeba stwierdzić, instrumentale oraz utwory po angielsku są o wiele lepiej przyswajalny, madziarski rap trochę nie podchodzi. W każdym razie jest to dla mnie pozytywne zaskoczenie. 7/10

Miike Snow - Happy To You

Trio skandynawsko - amerykańskie wróciło i nie rozłożyło mnie na łopatki. Miike Snow to dalej porcja niezłego synthpopu, ale czegoś cały czas brakuje mi w tym wszystkim brakuje. Zdaję sobie sprawę, że tanecznych wymiataczy na płycie nie brakuje. Mimo wszystko nie zaliczyłbym płyty do swoich ulubionych w tym roku. Dalej mam wrażenie, że ten tercet potrafi nagrać coś o wiele lepszego i bardziej wciągającego niż Happy To You i nawet niż ich debiutanckiego krążka. Dlatego już nic więcej o tej płycie nie piszę tylko stawiam ocenę 7/10.

Sleep Party People - We Were Driting On Sad Song

Do poczytania wkrótce na 5 kilo kultury. W sumie głupotą jest wrzucanie linków do tego gdzie mnie można czytać. Myślę, że w następnej porcji płyt to się zmieni. Chociaż działa na korzyść dla dwóch stron. Możecie w sekrecie się dowiedzieć, że niżej niż 8/10 tej płycie nie daje. Dlaczego. Zapraszam na 5 kilo kultury. GORĄCO.

Ruszające się obrazki #161

L.U.C - Kurtynomatura

Drugi dzień matur. Za uczniami już polski oba poziomi oraz wiedza o tańcu i muzyce. Jutro najgorszy test dla humanistów, czyli matematyka. Nie życzę powodzenia, bo politologów jest za dużo na świecie.

No dobra, życzę powodzenia. Ja jestem jeszcze szczęściarzem i nie zdawałem matematyki, przez co mój analfabetyzm z matematyki tylko wzrósł.

niedziela, 06 maja 2012
Ruszające się obrazki #160

Kanye West - Lost In World (feat. Bon Iver)

A dziś jest 160 więc będzie najnowszy teledysk Kaniego do piosenki, w której jest wszystko, absolutnie wszystko. To cichy faworyt My Beautiful Dark Twisted Fantasy.

sobota, 05 maja 2012
Ruszające się obrazki #159

Sleep Party People - A Dark God Heart

Świetny teledysk, świetna muzyka. A już wkrótce recenzja.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 29